Dolnośląski Festiwal Nauki w naszej szkole

     W dniu 26.09.12 r. w SP 46 gościliśmy pracowników naukowych Politechniki Wrocławskiej, Uniwersytetu Wrocławskiego oraz Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej we Wrocławiu. Uczniowie naszej placówki mogli uczestniczyć w wykładach, pokazach oraz warsztatach organizowanych w ramach XV Dolnoślaskiego Festiwalu Nauki.

     Już od samego rana poznawaliśmy tajniki antropologii i szczegóły budowy kości, a nastepnie sami budowaliśmy szkielet człowieka. Na kolejnych zajęciach oczarowały nas doświadczenia chemiczne, w które wszyscy aktywnie włączaliśmy się. Podczas doświadczeń fizycznych przekonaliśmy się, że każdy z nas może zostać "czarodziejem" i sprawić, by ani kropla wody nie wylała sie ze szklanki, przykrytej gazą i owróconej do góry dnem. Najmłodsi uczniowie z klas I -III mogli poznać techniki teatralne i "ożywić" lalki. Dzień był pełen wrażeń i niesamowitych przeżyć.

     Przed nami jeszcze piatkowe "Pchełki i inne problemy... matematyczne", a potem..... czekamy na kolejny Dolnosląski Festiwal Nauki ...za rok!

opracowanie: wicedyrektor Beata Reus

Matematyczne pchełki - 28 września 2012 r.

fot. D. Reus

Fizyka jest ciekawa - 26 września 2012 r.

     Festiwal Nauki otworzył przede mną i moimi uczniami drzwi do świata fizyki. Z ogromną ciekawością przekroczyliśmy ten próg. Choć w szkole, w zwykłej sali lekcyjnej, pokaz przygotowany dla nas przez panią Annę Hajdusionek ani trochę nie przypominał lekcji. Własnymi rękami badaliśmy właściwości napięcia powierzchniowego wody. Mieliśmy sporo uciechy w liczeniu kropli, które uda nam się umieścić i zarzymać na jednogroszówkach. Rekordzista wykapał ich na "orzełku"aż trzydzieści! A co najważniejsze, będzie potrafił każdemu wytłumaczyć, co  pozwoliło wodzie utrzymać się tak dlugo na monecie. W kolejnych eksperymentach, działaliśmy trochę jak magicy. Napełnione wodą kubeczki nakrywaliśmy cieniutką folią i wywracaliśmy do góry dnem nie roniąc ani kropelki. Nauczyliśmy się, jak sprawić, by woda nie przeciekała przez dziurki w opatrunkowej gazie oraz wiemy dlaczego siedząc podczas deszczu w namiocie lepiej nie ocierać się głową o "sufit".

     Ponadto udowodniliśmy (głównie samym sobie), że w reklamie popularnego płynu do mycia naczyń nie dzieją się żadne czary. Ale przecież fizyka, to nie tylko siły działające na  powierzchni wody.  Eksperymentowaliśmy ze środkiem ciężkości. Potwierdziliśmy fakt, że niezależnie od wzrostu, wagi czy wieku, aby wstać z krzesła musimy przechylić sie do przodu. Nie uda nam się również bez zachwiania równowagi, czy nawet upadku, schylić tak, by dotknąć głową kolan, gdy stoimy "przyklejeni" do ściany. Na sam koniec naszej dzisiejszej zabawy z prawami fizyki zrobiliśmy fakira z balona. Bardzo dobrze leżało mu się na madejowym (czyli wysadzanym gwoździami) łóżku i ani myślał pękać, choć kłuło go tyle kolców! Dopiero ciężar plecaka Igora z 6a (a ważył tyle, że trudno było go podnieść jedną ręką!) pokonał naszego nadmuchanego przyjaciela.

     Z ogromną przyjemnością uczestniczyłam w dzisiejszym pokazie. Myślę, że oswoił on uczniów z fizyką, pokazując im jaką jest fascynującą dziedziną nauki. Poza tym, sprawił wszystkim uczestnikom dużo radości i dał możliwość przyjemnej zabawy.

opracowanie: mgr Justyna Całus

fot. D.Reus

Chemia jak bajka... - 26 września 2012 r.

     26 września wraz z moimi uczniami z klasy VI b miałam w przyjemność uczestniczyć 

w niezwykłych zajęciach prowadzonych przez pracowników Wydziału Chemicznego Politechniki Wrocławskiej. W małej salce mogliśmy podziwiać chemiczną galerię przedziwnych zjawisk: burzę z piorunami w probówce, ciecz zmieniającą swoją barwę, sztuczną krew, cytrynę i Pepsi zamiast baterii, gejzer z piany, mini ogród w słoiku i wiele innych. Mieliśmy wrażenie, że to czary. 

     Zajęcia niezmiernie nam się podobały. Prowadzące w bardzo przystępny i ciekawy sposób wyjaśniały, w jaki sposób zjawiska te zachodziły. Każdy mógł zadać pytanie i wziąć czynny udział  w doświadczeniach. Na koniec ochotnicy zostali obdarowani nagrodami.

Wiele z tego, co zobaczyliśmy, z pewnością zapamiętamy na długo. Za rok moi uczniowie będą już w gimnazjum i może wtedy lekcje chemii nie będą takie straszne.

opracowanie: mgr Iwona Bigosińska

O teatrze dla najmłodszych - 26 września 2012 r.

     Wrocław kolejny raz świętuje na Festiwalu Nauki. Nasza szkoła uczestniczyła w tym wydarzeniu i przez cały dzień 26 września działy się u nas przeróżne naukowe przedsięwzięcia. Klasa 1c wraz z innymi młodszymi klasami integracyjnymi, brała udział w Spotkaniach Teatralnych. Wydawać by się mogło, że nauka i teatr to zupełnie różne dziedziny życia, jednak artyści udowodnili, że bez nauki nie byłoby teatru. A zwłaszcza teatru lalek, który opiera się na bogatej wiedzy naukowej, przy tworzeniu swej sztuki. Młodzi aktorzy prezentowali dzieciom swój warsztat oparty na kukłach, pacynkach, maskach i innych rekwizytach. Pokazywali dzieciom jak one działają i jak zaprezentować przy ich pomocy różne stany emocjonalne, również krótkie etiudy. Dzieci reagowały bardzo emocjonalnie, klaskały, śmiały się, rozpoznawały odgrywane sceny. Jednak najwięcej radości sprawiła im możliwość samodzielnego odgrywania takich ról, przy użyciu poznanych wcześniej lalek i umiejętnej ich obsłudze.

     Wiele dzieci spróbowało zabawić się w animatora, a inne wolały się przyglądać, jak to kolegom wychodzi. Na koniec każde dziecko mogło samo dotknąć przygotowanych lalek, włożyć na głowę ogromną maskę – i to właśnie ona cieszyła się największym uznaniem uczniów. Dzieci z klasy 1c z wielkim entuzjazmem wypowiadały się o zajęciach. Jednym podobała się właśnie ta ogromna maska, a inny chłopiec stwierdził „ Mi się podobało, jak lalki się stukały głowami”. Ale chyba o to właśnie chodzi w sztuce i nauce, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie, byleby tylko chciał się na nie otworzyć i korzystać się z każdej okazji, by je zgłębiać i się nimi zauroczyć.

opracowanie: mgr Agata Niewierska

fot. D. Reus

Antropologiczne warsztaty - 26 września 2012 r.

     W środę 26 września mieliśmy okazję gościć w murach naszej szkoły pracowników Uniwersytetu Wrocławskiego. Klasa VI d miała przyjemność jako pierwsza przekonać się, jakie niespodzianki przygotowali dla nas pracownicy UW. Tematem pokazu była antropologia, a dokładniej układ kostny człowieka. Mieliśmy okazję poznać budowę wewnętrzną kości oraz ich rodzaje. Dowiedzieliśmy się z jakich odcinków składa się kręgosłup człowieka oraz, że na nasz szkielet  to aż 206 kości! Jednak najciekawszą częścią pokazu było ćwiczenie, w którym należało ułożyć szkielet człowieka.  Było super. Czekamy na kolejną wizytę przedstawicieli UW. 

 

„Z mojej perspektywy pokaz był bardzo dobrze przygotowany. Materiały i pomoce dydaktyczne zostały trafnie wybrane, odpowiednio do wieku dzieci. Pokaz ciekawił, uczył i zachęcał dzieci do pracy zespołowej przy wspólnym rozwiązywaniu zadań.” Krzysztof Basak

 

„Bardzo ciekawie. Fajna atmosfera i możliwość dotykania eksponatów.” Filip Powłowski

 

„Wiele się dowiedziałam na temat ludzkich kości. Nie wiedziałam, że jest ich tak wiele w ludzkim ciele". Kasia Barsul

 

„Poznałem nazwy wielu kości. Bardzo mi się podobało układanie ludzkiego szkieletu.” Szymon Przybysz

 

opracowanie: mgr Krzysztof Basak

fot. D. Reus